czwartek, 23 marca 2017

Czy Chennai Express istnieje?

Trochę na potrzeby bloga, trochę z własnej chęci obejrzałam ostatnio po raz drugi „Chennai Express”. I po raz drugi się uśmiałam :D Moim zdaniem najlepsza komedia bollywood, którą jak dotąd widziałam. No po prostu rola życia Shah Rukha! Scena, kiedy Meenama (Deepika Pardukone) biegnie spóźniona do pociągu niczym Anjali w „Kuch Kuch Hota Hai” a Rahul pomaga jej wsiąść… I nie tylko jej! No po prostu mega! ;D Nie chcę tutaj opisywać całego filmu, ale generalnie bardzo podoba mi się, że jest tam mnóstwo nawiązań do innych filmów. Pewnie nie wszystkie rozszyfrowałam, ale i tak sporo. Stanowi to niezłą zabawę dla bollyfanów ;)



Część akcji dzieje się właśnie w pociągu – Chennai Express. A podróż pociągiem w Indiach to nie lada wyzwanie i niesamowita przygoda o czym często wspominają podróżnicy.
Niestety nie było mi dane jej doświadczyć...  Ale może kiedyś nadarzy się okazja ;)


Sieć kolejowa w Indiach jest jedną największych i najgęstszych na świcie. Stanowi podstawowy środek transportu dla mieszkańców. Indyjska kolej to także podstawowy punkt programu turysty odwiedzającego ten kraj. 


Takie obrazki to na szczęście gruba przesada... W ten sposób miejscowi próbują odstraszyć turystów, żeby więcej miejsca było dla nich, Ale faktycznie, w indyjskich pociągach wygodnie nie jest... Bilety są sprzedawane w ilości grubo przekraczającej liczbę miejsc siedzących. Kiedy ta pula się wyczerpie turyście pozostaje tylko wpisać się na listę oczekujących i mieć nadzieję, że ktoś zrezygnuje w ostatniej chwili. Ewentualnie można spróbować skontaktować się z jednym z biur podróży, które często wykupują część biletów dla turystów, ale ceny wtedy są masakrycznie wysokie.

Na kolejach indyjskich rozróżnia się aż 8 klas wagonów pasażerskich:

AC class (AC 1) - pierwsza klasa z klimatyzacją - najdroższa opcja dla najbogatszych turystów. Wagony sypialne z zamykanymi przedziałami dwu- i czteroosobowymi. Wagony mają osobny personel, są odizolowane od innych wagonów pociągu. Okien nie da się otworzyć. Toalety w stylu zachodnim. W niektórych wagonach można podobno natrafić na prysznice. Oczywiście nie należy spodziewać się komfortu znanego nam z podróży po europejskich krajach.

AC 2-tier (AC 2) - druga klasa z klimatyzacją - 4 rozkładane ławki do spania w każdym przedziale, w dzień mogą służyć za miejsca do siedzenia. Przedziały nie są zamykane, mają jednak zasłony. Koce i poduszki w cenie biletu. Klasa AC 2 jest niemal połowę tańsza od klasy AC 1 i jest najchętniej wybierana przez turystów.

AC 3-tier (AC 3) - trzecia klasa z klimatyzacją - podobna do AC 2, ale "w przedziale" są 3 rozkładane ławki naprzeciwko siebie, czyli razem 6 na przedział. Brakuje zasłon "w przedziałach". Bardziej zatłoczona niż AC 2

Sleeper - 6 łóżek po obu stronach niezamykanego przedziału oraz dwa łóżka od strony korytarza. Brak klimatyzacji - zastępują ją wentylatory. Często zatłoczone, niezbyt czyste i może się zdarzyć głośne towarzystwo. Za to najlepsze, jesli chcemy podziwiać widoki przez okna.

First Class - wagony sypialne z zamykanymi przedziałami dwu- i czteroosobowymi bez klimatyzacji. Podobno bardzo rzadko spotykane.

AC Executive chair class - komfortowa pierwsza klasa dostępna tylko w pociągu "Shatabdi Express".

AC Chair class - klimatyzowany wagon bezprzedziałowy z wygodnymi fotelami lotniczymi. Dostępna w większości dziennych pociągów Intercity.

2nd class - druga klasa z miejscami do siedzenia. Najtańsza, bez rezerwacji miejsc i bez klimatyzacji. W zależności od pociągu można trafić na plastikowe lub drewniane ławki. Brudna i zatłoczona, nie nadaje się na dłuższe podróże, przynajmniej dla turysty.





Ciężko mi stwerdzić jaką klasą podróżowali bohaterowie filmu... Jeżeli to była druga klasa tak jak by wynikało z opisu i obserwacji, to chyba nie jest to taka przerażająca podróż ;) Nooo... Chyba, że ten tłok... Ale druga klasa wyglądałaby serio tak dobrze? Nie jestem zbytnio przekonana... Ktoś z Was wie jak to rzeczywiście jest?


Po obejrzeniu filmy zastanawiało mnie czy „Chennai Express” naprawdę istnieje. I znalazłam! 


Podróż jest troszkę przydługawa delikatnie mówiąc ;P
Nie wiem czy bym się porwała na taką podróż... Chyba, że stopniowo i z przystankami. I taką podróż palcem po mapie chcę Wam zafundować w kilku kolejnych postach ;) Będę wybierać ciekawe miasta i miasteczka na trasie pociągu i szukać w nich miejsc, które trzeba koniecznie zobaczyć. 

Jak Wam się podoba pomysł? ;) 

czwartek, 16 marca 2017

Namaste!

Na początek wypada się chyba przedstawić. Nazywam się Kasia i mam 24 lata. Mówią na mnie Gaja ;) Studiuję, pracuję i robię jeszcze parę innych rzeczy. Między innymi oglądam filmy bollywood ;)

Moje zainteresowanie Indiami i kinem bollywood zaczęło się już dość dawno temu. Szacuję, że było to ok. 10 lat temu. Wtedy to, jako taka jeszcze trochę małolata, wpadłam przypadkiem na film „Czasem słońce, czasem deszcz” w tv. Pamiętam, że zaczęłam go oglądać w trakcie, nie od początku, ale i tak mnie wciągnął. Niestety musiałam wyjść na ok. godzinę (na Mszę do kościoła J), dlatego byłam przekonana, że przegapię koniec. Nie uwierzycie jak wielkie było moje zdumienie, kiedy po powrocie włączyłam telewizor i zobaczyłam, że film ciągle leci! :D Z ciekawością oglądałam więc dalej. Nie do końca rozumiałam wszystkie wątki, bo przecież nie widziałam początku i środka, a mimo to nie obyło się bez morza łez wzruszenia. Od tego momentu szukałam i oglądałam wszystko co mi tylko wpadło w ręce i miało związek z Indiami i bollywoodem ;)

Co jest takiego fajnego w bollywoodzie? Według mnie muzyka, kolory i te wszystkie fascynujące zwyczaje i tradycje. Indie są niesamowite i pełne kontrastów. To wszystko tak bardzo różni się od tego co znamy z naszej codzienności. Dlatego to tak bardzo zachwyca ;)

Moje zainteresowanie rozwijało się różnie. Były momenty, kiedy uparcie polowałam na nowe płyty z filmami w sklepach i gazetach, wyszukiwałam nowinki na temat ulubionych aktorów i pisałam posty w ramach swoich pierwszych i nieudolnych blogowych prób. Były także chwile, kiedy zapominałam o swojej pasji i wpadałam w wir innych zajęć.

Ale wiecie co? Warto mieć pasje! To otwiera na świat, ludzi i nowe doświadczenia. Odpręża i rozwija. Stanowi ucieczkę od wszechobecnych problemów i trudności. Dlatego postanowiłam znów zacząć blogować ;) Może czytanie moich wypocin będzie dla kogoś formą rozwijania swoich zainteresowań i będę z tego bardzo zadowolona! ;) A jeśli nawet nie, to na pewno będzie to dla mnie motywacja do ciągłego i regularnego zagłębiania się w indyjskie zwyczaje. Postaram się, aby posty pojawiały się min. raz w tygodniu. Życzcie mi wytrwałości! ;)

To by było na tyle z takich początkowych kwestii ;) Mam szczerą nadzieję, że treści które będą się tu pojawiać Was zainteresują. Zapraszam do regularnego odwiedzania bloga. Jeśli chcecie, to zostawcie jakiś ślad po sobie w postaci komentarza, żebym wiedziała że tu jesteście ;)

Pozdrawiam serdecznie!